biurko

A ja się nie lenię, tylko ciężko działam.
W domu bałagan bo dostaliśmy w spadku nowe meble do sypialni i cały dom ogarnęła rewolucja przestawiania i ustawiania. I jak na złość meble za duże, pokoje za małe... Ale cztery głowy ciężko myślały i wcisnęły wszystko! Hura!
I tym sposobem, w wyniku długich rozmów i pertraktacji rodzinnych dostałam własny kąt i biurko na rożnego rodzaju przydasie. Taka inwestycja w moje tworzenie. Co prawda miejsca nie ma za wiele, trochę ciasno, i burzliwe rozmowy odnośnie szafki nad biurkiem nadal trwają, ale się chwalę tym co do tej pory wywalczyłam hehehe:)


No i z tego całego ambarasu zapomniałam podziękować Agnieszce za wyróżnienie! Bardzo wielką radość mi sprawiłaś!!! Dziękuje!

4 komentarze:

  1. Nie ma to jak własny kącik... i jaki porządeczek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny kącik:) zazdroszczę porządku, bo u mnie zawsze bałagan spory...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no no, domcia ma własne gniazdko do tworzenia :D super wywalaczyłas swoje :P poczekaj tylko aż sie wszystko zapełni! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, fajnie jest mieć swój własny kącik gdzie można się spokojnie rozłożyć ze szpargałami i mieć wszystko pod ręką, a nie biegać po mieszkaniu i szukać, albo co chwile wszystko pakować. Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń